Central Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Central Park

Pisanie by Stan Lee on Czw Maj 17, 2018 5:40 pm

Park miejski w Nowym Jorku będący oazą zieleni. Położony w centrum Manhattanu, między Central Park South Avenue od strony południowej a 110 ulicą od strony północnej oraz pomiędzy Piątą Aleją na wschodzie i Central Park West Avenue na zachodzie. Posiada wiele rozległych łąk, kilkanaście wzgórz oraz ścieżki dla pieszych. Największym atutem parku jest duża liczba drzew, prawie całkowicie zasłaniających zabudowania miejskie.

_________________
avatar

Stan Lee
Admin

Liczba postów : 137
Join date : 07/02/2018

Zobacz profil autora http://marvelforumuniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Sam Alexander on Sro Cze 13, 2018 12:28 am

Wycieczka do Nowego Jorku. Sam już od dawna miał ją w planach. WSZYSTKO co niesamowite dzieje się w tym mieście i to w nim właśnie spotkać można największych bohaterów Ziemi. Miał cichą nadzieję spotkać Thora, jego ulubionego Mściciela. No i oczywiście, chciał pokazać światu, że ma NOWEGO bohatera - Novę. Nawet jeśli gdzieś tam jest już ten inny Nova.
Dlatego też wisiał teraz wysoko nad miastem. Wprost pod sobą miał Central Park, jedną ze słynniejszych miejscówek na wyspie Manhattan. Swoim czujnym (HA!) spojrzeniem wypatrywał czegokolwiek, co wymagałoby interwencji superbohatera jego kalibru.
avatar

Sam Alexander
Nova

Liczba postów : 4
Join date : 29/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Steve Ditko on Czw Cze 14, 2018 10:01 pm

Wypatrywanie potencjalnych niebezpieczeństw w ten piękny, słoneczny dzień, było prawdziwą przyjemnością. Chłopak mógł także usłyszeć jak ptaki przelatują w kluczu nad jego głową, co zależnie od jego gustu mogło być przyjemne, bądź irytujące. Nowy Jork z perspektywy młodego Novy wydawał się spokojnym, przyjaznym i pogodnym miejscem, pełnym przepychu i ciekawych ludzi, idealnym jak na pocztówce. Powietrze przeszył dźwięk potężnego uderzenia, czegoś w stylu błyskawicy. Dziwne. Nie zanosiło się na burzę. Nagle Sam poczuł jak jakaś olbrzymia energia uderza go w rękę ze strony nieba. Poczuł, że gdyby nie wytrzymałość nadana mu przez hełm, z jego ramienia zostałaby tylko czerwona mgiełka. Tajemnicza siła nie przestała na niego naciskać, pchając go ku dołowi. Młody bohater uderzył w jakiś zbiornik wodny w niesamowitym impetem, wyrzucając olbrzymie ilości wody do góry i wytwarzając fale, rozchodzące się na wszystkie strony. Z boku całe zajście wyglądało jakby w chłopaka trafił jakiś niebieski promień, tworząc prostą linię prowadzącą z powierzchni ziemi do nieba. Po chwili chłopak poczuł jak siła oddziałująca na niego zaczyna znikać, aż w końcu zupełnie zniknęła. Wydostanie się na powierzchnię nie powinno być niczym trudnym, zważywszy na to, że Novy są znane ze swojej umiejętności lotu. Dopiero kiedy wstępny szok minął, chłopak był w stanie zauważyć, że naokoło górnej części ramienia, które zostało trafione, pojawiła się gruba na jakieś 5cm warstwa lodu. Zorientował się także, że wylądował w jednym z jezior w Central Parku, nad którym wcześniej się unosił. Większość cywili uciekła z miejsca zdarzenia po pokazie świateł, lecz nieliczni stali na brzegach, zmuszeni przez ciekawość do sprawdzenia co lub kto wpadło właśnie do wody. Spomiędzy dwóch mężczyzn, jakby znikąd, została wystrzelona w niego jakaś niebieska wiązka energii, wyglądała na mniejszą wersję tego co uderzyło go wcześniej. Uniknięcie jej nie powinno być większym problemem.


Ostatnio zmieniony przez Steve Ditko dnia Pią Cze 15, 2018 8:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar

Steve Ditko

Liczba postów : 13
Join date : 04/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Anya Corazon on Czw Cze 14, 2018 11:02 pm

-Znowu nie będę miała czasu na lekcje...- ulicami Nowego Jorku wracała z zajęć gimnastycznych nastoletnia Meksykanka. Jak reszta osób w jej wieku narzekała na brak czasu i ogrom nauki... Chociaż nie, naukę nawet lubiła w przeciwieństwie do nudy, a ostatnio aż za dużo jej w mieście. To nie tak że chce aby było ono cały czas niszczone, ale jakiś złodziej od czasu do czasu mógłby się trafić. Tymczasem trafiła ona do Central Parku, miała zamiar najpierw coś zjeść, a potem pędzić na patrol.

Jej plany przerwał huk spowodowany czyimś walnięciem w ziemię, chwilę wcześniej czuła dziwne mrówki na kręgosłupie. Cóż akurat dla Anyi Spider-Sense było umiejętnością z którą najciężej było się dogadać. Ludzie biegli w jej stronę, wykorzystała zamieszanie i w najbliższej gęstwinie przebrała się w swój strój Spider-Girl. Przykleiła plecak do drzewa chowając go między gałęziami. Nie czekała na kolejne ostrzeżenie tylko pobiegła w stronę jeziora...
-Dlaczego to zawsze ja muszę mieć najgorszych przeciwników? Od czegoś jest Spider-Man ludzie?- tak naprawdę ekscytowała ją myśl o kolejnej walce, aczkolwiek na uwadze miała także bezpieczeństwo osób wokół. Widziała Novę po chwili także „pocisk” wystrzelony w jego stronę. Nie był trudny do uniknięcia więc starała się strzelić w napastnika, nim ten spowrotem wniknie w tłum.
avatar

Anya Corazon
Spider-Girl

Liczba postów : 6
Join date : 08/06/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Sam Alexander on Sob Cze 16, 2018 12:23 pm

Sam wynurzył się z wody, a następnie wzbił się wyżej w powietrze, unikając kolejnego ataku. Chłopak miał szczęście, że jego mundur chronił go przed wyjątkowo niskimi temperaturami. Domyślał się, że gdyby nie to, jego ręka w tym momencie byłaby już niesprawna. A nie tylko unieruchomiona.
Tymczasem, osoby lub rzeczy, która go zaatakowała w ogóle nie było widać. W każdym razie nikt szczególny pośród pierzchnących ludzie nie przyciągnął uwagi Sama. Ściągnął brwi i zacisnął zęby, skupiając się na błękitnej aurze, która go otaczała. Aura eksplodowała niedużą falą niebieskiej energii. W ten sposób Sam chciał się pozbyć lodu pokrywającego jego ciało. Jednocześnie wciąż nie potrafił odnaleźć źródła obu ataków. Nie mógł też znaleźć powodu, dla którego ktoś miałby go atakować. Znaczy, w Nowym Jorku.
Zauważył za to nić wystrzeloną w kierunku dwóch uciekających mężczyzn. Poziom jego ekscytacji wzrósł, ponieważ taka nić mogła oznaczać jedno!
- Spider…! - Okazało się jednak, że niejedno - ...Girl?
avatar

Sam Alexander
Nova

Liczba postów : 4
Join date : 29/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Steve Ditko on Nie Cze 17, 2018 10:51 pm

Spider-girl spotkała się z sukcesem, celując w miejsce, w którym pocisk rozpoczął swoją podróż. Sieć w zaledwie parę sekund owinęła jej niewidzialny cel niczym lasso. Wyglądało to jakby lewitowała w powietrzu. Nawet pomimo tego, że nie można było go zobaczyć, sądząc po tym jak żywo poruszała biała substancja, krępująca ruchy agresora, nie miał zamiaru się poddać i próbował się z niej wyrwać. Dwójka mężczyzn, stojąca jeszcze moment temu przed nim zaczęła uciekać. Jeden z nich sprawnie zwinął się w przeciągu paru sekund, ale jego grubszy kolega miał mniej szczęścia, wpadając na wiercącą się ofiarę Anyi, przez co wpadł do jeziora, które na jego szczęście przy brzegu było płytkie, więc nic nie powinno mu się stać.
Właśnie w tym momencie Nova użył swoich mocy by rozerwać lód. Co prawda przez grubość lodu był zmuszony włożyć w to sporo energii, ale lód został zniszczony. Rozerwany na małe kawałeczki, większość z których odbiła się niegroźnie od Sama, bądź wpadła do wody, jednak trzy odłamki wylądowały w ciekawszych miejscach. Pierwszy, jak ostrzegły nastolatkę dreszcze spowodowane jej szóstym zmysłem, zmierzał prosto w stronę jej głowy. Powinna dać sobie radę go uniknąć, lecz będzie wtedy zmuszona przerwać wzmacnianie swoich więzów kolejnymi centymetrami sieci. Drugi pocisk uderzył właśnie w skrepowanego pajęczyną wroga, rozpryskując się na nawet mniejsze kawałeczki, zmuszając go do zrobienia kroku w tył ze względu na szybkość z jaką poruszał się odłamek lodu. Ostatni, najbardziej tragiczny w skutkach, trafił w leżącego w wodzie mężczyznę w bark, zagłębiając do połowy. Wydał z siebie przepełniony bólem krzyk, na tyle głośny, którego echo zapewne rozeszło się po całym parku. Woda w jego okolicy powoli zaczęła przybierać karmazynową barwę. Jego przypadek był o tyle trudniejszy, że ciałem obcym w tym wypadku jest kawałek lodu, zmuszający jego organizm do marnowania sił na produkcję ciepła, na domiar złego im bardziej się topił, tym mniej hamował krwawienie, co oznaczało, że był w potrzebie pomocy medycznej.
Sam, spoglądający w kierunku Spider-Girl i schwytanego przez niej antagonisty, poczuł nagle jak coś uderza go w plecy, a potem w lewe ramię. Wstępne oględziny wykazały, że naokoło miejsc trafienia powstała dwucentymetrowa warstwa lodu. Czy to mogło oznaczać, że ten delikwent nie był sam?
Koło związanego pojawiło się coś w stylu ostrza noża zbudowanego z niebieskiego lasera. Zapewne planował przeciąć nim wiążące go pajęcze liny, ale nigdy nie wiadomo, zwłaszcza zważywszy na leżącego przed nim rannego. Dziewczyna-pająk poczuła się jakby dostała poważnej migreny, choć tylko na moment. Poczuła jak pod jej obcisłym kostiumem dostawała gęsiej skórki. Miała też wrażenie, że jakieś niebezpieczeństwo miało zaraz nadejść z kierunku związanego osobnika, ale parę metrów za nim. W końcu na własne oczy mogła zobaczyć parę znajomo wyglądających zamrażających pocisków, wystrzeliwanych jeden po drugim, jak z karabinu maszynowego. Jeden z kolegów związanego napastnika najwidoczniej miał zamiar go osłaniać przed następnymi atakami Spider-Girl. Została zmuszona do wykonywania szybkich i bardzo nieprzewidywalnych akrobacji by uniknąć trafienia, jednakże uniemożliwiało jej to także wystrzelenie sieci w kolesia z nożem, który lada moment może się uwolnić, a także nie mogła podejść do niego dostatecznie szybko. Albo zaryzykuje parę trafień albo będzie kontynuować uniki, aż w końcu będzie przygwożdżona przez dwóch przeciwników strzelających w tym samym momencie.
Sam nie znajdował się w o wiele lepszej sytuacji, w niego zostało wymierzone parę salw od tyłu, choć o dziwo nie strzelano w niego tym razem z boku. Czyżby osoba po jego lewej to ta sama, która poszła powstrzymać Spider-Girl od interwencji? Na domiar złego osoba strzelająca w niego wydawała się strzelać sprzed starszej pani w czarnych okularach, siedzącej na ławce za nim, karmiąc chlebek gołębie, których przecież tam nie było... Dlaczego ona nie uciekła? Naokoło jeziora pozostało siedem gapiów, reszta uciekła, przerażona kolejnymi strzałami. Trójka z nich stała na brzegu oddalonym najdalej od akcji, gdzie w teorii powinni być bezpieczni.
avatar

Steve Ditko

Liczba postów : 13
Join date : 04/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Anya Corazon on Pon Cze 18, 2018 10:03 pm


-Szlag nie trzęś się tak!- miała wzmocnić sieć jednak Spider-Sense zaczął dzwonić na alarm, kątem oka zauważyła odłamek lodu, pobiegła okrążając napastnika jednocześnie nie puszczając sieci, wyskoczyła przez co sieć mocniej oplotła wroga. Dziewczyna słysząc jęk bólu mężczyzny krzyknęła do najbliższych gapiów by ci wezwali karetkę. Drugą dłonią strzeliła kolejną siecią w przeciwnika, bardzo chciałaby pomóc mężczyźnie, ale wtedy naraziłaby jego, innych, tego latającego (chyba) chłopaka i siebie. Czując niebezpieczeństwo mocno ścisnęła za wczasu sieci jego ręce skrzyżowały się, a nóż nie miał możliwości rozcięcia sieci. W ułamku sekundy je puściła, za to strzeliła w kamień wielkości głowy i zrobiła z niego młot, wystarczająco wydłużyła sieć by trafić ewentualnego przeciwnika, zmuszało go to do odskoczenia, a sieć do niego przyczepiona zdradzała położenie wroga. Kiedy zaczął się ostrzał ta starała się ze wszystkich sił unikać pocisków, musiała szybko skalkulować za i przeciw, jednak był priorytet, nie pozwolić im zwiać, będzie to idealny sprawdzian dla jej nowych lokalizatorów. Wzmacniacze zwiększają ich zakres na całe miasto łącznie z podziemiami, bardzo dokładne. Chwyciła dwa i ryzykując trafienia wystrzeliła zabezpieczając je siecią. Nadajniki jeśli trafiła przyczepiły się do ich ubrań/pancerzy czy co tam mają, zaś sieć była jedynie przykrywką. Zerknęła zmartwiona na rannego mężczyznę, musiała zaryzykować, zaczęła biec na przeciwników jednocześnie jak najbardziej starając się unikać pocisków, jeśli udało jej się zbliżyć strzeliła im tam gdzie powinni mieć oczy, następnie podcięła ich i strzeliła najsilniejszą siecią jaką może. Chwyciła poszkodowanego mężczyznę i odskoczyła z nim do oddalonych w miarę bezpiecznych gapiów, jeśli nic z tych rzeczy się nie udało skryła się za drzewem starając ze wszystkich sił coś racjonalnego wymyślić.
avatar

Anya Corazon
Spider-Girl

Liczba postów : 6
Join date : 08/06/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Sam Alexander on Wto Cze 19, 2018 12:35 pm

Nie dało się nie zauważyć tego, co nastąpiło po tym, jak Sam uwolnił się z lodu (tylko po to, żeby znów się nim pokryć).
- Szlag! - Zawołał, po czym machnął ręką w kierunku wiszącej w powietrzu pajęczyny. Wysłał w ten sposób porcję Nova Force, któa zamieniłą się w barierę, odgradzającą niewidzialną osobę (jak przypuszczał chłopak). Miał nadzieję, że w ten sposób uniemożliwi jej ucieczkę i dalszy atak. Wzmocnił również swoją aurę, aby następne ataki nie były w stanie go zamrozić. Zbliżył się też do zranionego mężczyzny i przy pomocy swojej zdolności telekinezy, wyciągnął go z wody i ułożył na brzegu.
- Sorry, totalnie moja wina. Zaraz znajdziemy jakiegoś lekarza, czy coś - Powiedział do mężczyzny, po czym ponownie podniósł głos, tym razem kierując go w stronę dziewczyny-pająka.
- Hej ty! Mamy tu rannego, któremu przydałaby się ewakuacja!
Jednocześnie chłopak otrzymał od swojego hełmu informację, że skanuje osobnika a także jego sprzęt zamknięty w bańce energii.
avatar

Sam Alexander
Nova

Liczba postów : 4
Join date : 29/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Steve Ditko on Sob Lip 07, 2018 4:26 pm

Odłamek lodu, lecący w kierunku młodej bohaterki, wyminął ją jedynie o milimetry, wbijając się w stojące za nią drzewo. Gapie grzecznie posłuchali jej poleceń, przestali nagrywać scenę akcji i zamiast tego użyli telefonów by zadzwonić o pomoc. Oznaczało to jednak, że bohaterowie będą zmuszeni do eskortowania ratowników medycznych, kiedy ci przybędą na miejsce. Kobieta pająk przeciwnika, dla znikomego efektu, gdyż ten obracał się w jej stronę, by nie zostać oplecionym mocniej. Próbowała unieszkodliwić drugiego przeciwnika w ten sam sposób co tego pierwszego, lecz z marnym skutkiem. Ciągły strumień pocisków został na moment przerwany, a sieć przykleiła się do ziemi za miejscem, w którym stał cel.  Chwilę później ostrzał wznowił się dwa metry obok swojej lokacji początkowej, zupełnie nieoczekiwanie. Poczuła nagle jak fala zimna obmywa całe jej ciało, koncentrując swą siłę najpierw na jej klatce piersiowej. Nawet z jej Spider sense i refleksem, nie byłaby w stanie uniknąć wystrzelonej w nią serii pocisków. Bardzo pożałowała tego, że poskąpiła na izolacji ciepła w swoim stroju, czując jak już teraz temperatura jej ciała spada. Podobizna pająka na jej kostiumie została pokryta warstwą lodu. Na domiar złego, nawet pomimo tego, że ręce pochwyconego wcześniej napastnika zostały skrzyżowane, ten, dzięki zręcznemu użyciu nadgarstków i tak powoli zaczął rozcinać kolejne wiązania w pajęczynie. Widać, ze nie wymagało to żadnej siły, nóż musiał działać na zasadzie jakiegoś lasera, wypalając materiał, a nie tnąc go. W akcie paniki, Ania postanowiła użyć kamienia na końcu białej nici jako prowizorycznego młota. W teorii był to bardzo dobry pomysł na trafienie niewidzialnego przeciwnika, ponieważ atak pokryje spory obszar. Niestety praktyka była o wiele bardziej brutalna dla bohaterki. Pociski przestały na moment lecieć w kierunku Anyi, ale po chwili ostrzał został wznowiony. Anya, dzięki jej nadzwyczajnym akrobacjom, nie została przez niego skrzywdzona, choć nadal czuła dziwny ból na swoim tułowiu, związany z narastającą na nim warstwą lodu. Pierwszy Spider-tracker bez problemu przymocował się do wcześniej związanego agresora, gdyż ten jeszcze nie uwolnił się w pełni z jej sideł. Drugi jednak trafił w podłogę gdzie drugi cel Anyi powinien stać.  Trafienie ich nadal wydawało się niewyobrażalnie trudne. Z braku lepszych opcji, nasza bohaterka postanowiła przypuścić desperacką szarżę na niewidzialnych przeciwników. Wbrew temu co podpowiadał jej pajęczy zmysł, zaczęła zmniejszać dystans między nią, a przeciwnikami. Po drodze czuła jak pociski uderzają w nią niczym pięści z lodu, okrywając części jej ciała mroźną skorupą. Czuła jak z każdym kolejnym trafieniem poruszanie stawało się coraz trudniejsze, nie wspominając nawet o przeszywającym zimnie jakie poczuła. Była już całkiem blisko swojego przeciwnika, kiedy ten popełnił jeden krytyczny błąd. Nie zaprzestał ostrzału. Dzięki swojemu szóstemu zmysłowi dokładnie ostrzegającemu dziewczynę przed zagrożeniem, była w stanie dokładnie zlokalizować swój cel. Ze względu na niską odległość, nie udało mu się tym razem uniknąć sieci, która szybko zakryła lwią część jego głowy, a przynajmniej miejsca gdzie znajdowałaby się jego głowa gdyby był podobny anatomicznie do człowieka. Sądząc po tym jak bardzo skupił się na usuwaniu białej substancji, najwidoczniej udało jej się trafić w narządy wzroku. Nie zauważyła tego jednak od razu, gdyż była zbyt zajęta podcinaniem pary niewidzialnych nóg. Poczuła jak w coś trafiła, a po chwili usłyszała jak ktoś upada, z jękiem uderzając o podłoże. Udało jej się. Nie był to jednak czas na świętowanie, gdyż nagle poczuła jak obrywa parę razy w plecy bardzo znajomym rodzajem pocisku. Zamierzała odskoczyć, ale dopiero wtedy zrozumiała, że nie jest w stanie ruszyć rękoma ani nogami, gdyż te były już pokryte niedorzecznie grubą warstwą lodu. Zauważyła jednak, że sieć, którą niedawno związała tego pierwszego napastnika, leżała teraz na ziemi. Uwolnił się kiedy nie patrzyła. Niezdolna do zrobienia czegokolwiek w swojej obronie, była skazana na jego łaskę. Lecz właśnie wtedy pojawiła się przed nią błękitna energia, która w jednym płynnym ruchu otoczyła jej niedoszłego oprawcę. Szybko przekonała się, że był to młody Nova, który niedługo później wyciągnął także faceta z wody. Jak wygodnie, że potrafi rozwiązać każdy problem...

Skan z hełmu wykazał Novie następujące informacje:

##########################################
Imię: Brak danych
Nazwisko: Brak danych
Rasa: Elrho*
Stan zdrowotny: Zdrowy
Rejestr karny: Niekarany

*Elrho jest uznawana za martwą, starożytną rasę, której matczyny system został najechany przez szalonego tytana. Zgodnie z raportami, najazd miał na celu totalną anihilację Elrho. Nie odnotowano żadnych ocalałych przedstawicieli gatunku.
____________________________________________________
Uzbrojenie:

Blaster A8-33
Niezwykle rzadka broń, gdyż plany jej designu zostały zniszczone i zapomniane wraz z resztą rasy, która je wyprodukowała. Niegdyś była to broń elitarnych jednostek Elrho. Ze względu na szacunek jakim ta rasa darzyła życie, broń strzela tylko promieniami zamrażającymi, które mają zneutralizować przeciwnika bez zabijania go.

Zbroja straży imperialnej mk IV (wykryto modyfikacje)
Pancerz ubierany niegdyś przez straż imperialną. Przez to jak dobrze strzeżony był jej projekt, jej potencjał bojowy nie jest znany. Prawdopodobnie miała funkcjonować tylko jako zbroja ceremonialna. Wysoce poszukiwana przez kolekcjonerów ze względu na swoją rzadkość i limitowaną ilość.

3x Granat zamrażający (powszechny model)

Nóż plazmowy (zmodyfikowany)
##########################################


- Novo. Ten osobnik nie jest związany z naszą potyczką, lecz niedługo umrze przez nasze akcje. Pozwól mi go uratować, moja zbroja posiada zestaw medyczny. Przysięgam na przodków, że nie skrzywdzimy w tym czasie Ciebie ani twojej pomocnicy - Sam usłyszał jak niewidzialna istota w bańce odzywa się do niego w swoim natywnym języku, choć przez jego uniwersalny translator to nie był problem. Większy problem ze zrozumieniem tych słów może mieć Anyia. Każdy z pozostałych agresorów zaprzestał ostrzału, nawet pomimo tego, że nawet ten, którego przewróciła Spider-girl miał sporo czasu na wstanie. Pytanie tylko czy Sam zamierza zaryzykować.
avatar

Steve Ditko

Liczba postów : 13
Join date : 04/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Anya Corazon on Sob Lip 14, 2018 8:00 pm

Pomimo bólu, chłodu i wszelkich innych niedogodności dziewczyna starała się ze wszystkich sił walczyć, gryzła ją myśl czego oni chcą? Walczyła do momentu kiedy lód jej niemal całkowicie nie unieruchomił, chociaż gdyby to coś pomogło to by ich zagadała, no ale cóż...
Nie rozumiała nic z dziwnego bełkotu i nie wiedziała czy to promień odmroził jej mózg czy ONI są z kosmosu... UFO? To nie był czas na takie rozmyślenia, teraz ten lewitujący chłopak musiał zadziałać, najważniejsza była pomoc rannemu, co z tego że to przez niego cywil jest ranny...
~Co robić, co robić?! Anya myśl... Plus jest taki że do jednego z nich przyczepił się szpieg, chociaż patrząc na to teraz to i tak mnie w żaden sposób nie pociesza, geeez mogłabym lepiej przemyśleć atak, ale dla tamtego mężczyzny liczy się każda sekunda... Ugh własnoręcznie uduszę tą żarówkę jak tylko postawi nogi na ziemi~ mina nastolatki zbytnio nie kryła jej myśli, głownie dlatego że ewidentnie było widać u niej konsternacje jak wykaraskać się z tej sytuacji, perspektyw nie miała zbyt wielu.
-Ej! Żarówko! Zabierz tego mężczyznę gdzieś gdzie będą mogli mu uratować życie, później możesz sobie przypomnieć o mnie- starała się zaśmiać choć bardziej wyszedł jęk zażenowania... zdecydowanie kiedy chodziło o czyjeś życie Anya stawała się bardziej zdecydowana i mniej miła... Nie, wcale nie było tego teraz widać.
avatar

Anya Corazon
Spider-Girl

Liczba postów : 6
Join date : 08/06/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Central Park

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach