Bar

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Bar

Pisanie by Stan Lee on Pon Maj 28, 2018 8:49 pm

Lokal gastronomiczny, w którym konsumuje się zamówione wcześniej napoje alkoholowe, głównie piwa oraz drinki i wódkę.
Miejsce to jest mocno zadymione, wygląda obskurnie i przez takich właśnie ludzi jest odwiedzane. Wszystko stylizowane jest w typowo "motocyklowym" stylu. Przy ladzie znajduje się kilka krzeseł, a za nią samą stoi barman, wydający się wiecznie czyścić szklanki, by były gotowe do napełnienia. Za jego plecami jest szafka z butelkami wódki i piwa.
Na sali znajduje się kilka stolików, a do każdego z nich dostawione są cztery krzesła. Znajdują się tu także takie atrakcje jak stoły bilardowe i maszyny do gier, w których codziennie topione są spore sumy pieniędzy.

_________________
avatar

Stan Lee
Admin

Liczba postów : 122
Join date : 07/02/2018

Zobacz profil autora http://marvelforumuniverse.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Bar

Pisanie by Jack Dio on Pon Cze 04, 2018 2:36 am

Kolejna noc w NY, kolejne puste kufle stojące na blacie i kolejne ćmiki w popielniczce odmierzały upływ czasu. Jackie siedział w prawie pustym barze sącząc kolejne już kolejne piwo i czekając, bo może niedługo pojawi się nowe zlecenie. Nudził się i tu nie ma co ukrywać, ta stagnacja wykańczała go bardziej, niż walka na pieści z dwudziestoma typami na raz. Ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Życie mafioza to nuda przeplatana jedynie niekiedy chwilami wzniesień w postaci pełnych adrenaliny akcjami. Ważne było, że miał za co jeść, pić i opłacać mieszkanie - to było mu na razie potrzebne.
avatar

Jack Dio
Underworld

Liczba postów : 4
Join date : 26/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bar

Pisanie by Peter Parker Noir on Sro Cze 06, 2018 7:28 pm

Używał sieci, aby przemieszczać się po mieście, które niby było mu znane, ale jednak nie do końca. Wyglądało... Inaczej. Niektóre budynki wyglądały znajomo, a inne były dla niego całkowicie inne. Znał i widział tutaj Empire State Building, Statuę Wolności i inne symbole Nowego Jorku. Jednakże.. Coś tu było nie tak. Wszystko tak znajome, a jednocześnie tak różne. Nie wiedział, co to wszystko znaczy. A może portal przeniósł go do innego miasta, które było podobne do Nowego Jorku? Nie, był pewny, że aż tak podobnego miasta nigdzie nie ma. Więc, to oznaczało, że był nadal w Nowym Jorku... Ale jednocześnie w nim nie był. Pogmatwane to trochę. Nie wiedział gdzie się kierował. Gdziekolwiek. W końcu wystrzelił sieć w stronę budynku, poczekał, aż się przyklei i szarpnął nią do siebie tak, aby przyciągnąć się ku niej, a potem na niej wylądować, będąc obróconym brzuchem w jej stronę. Odwrócił się plecami do ściany i rozejrzał się wokół. Ulica wyglądała znajomo. W jego Nowym Jorku był tutaj bar i wyglądało na to, że tutaj również się znajdował takowy znajdował. Cóż... Był skołowany i nie wiedział, co robić. Nie wiedział nawet, czy w tym Nowym Jorku była Felicia Hardy. A jeśli była, to czy była "jego" Felicią? Nie był tego taki pewien. Poszukał miejsca, w którym mógłby się przebrać bez niepotrzebnych świadków, a potem tam skoczył, upewnił się, że nikt go nie zobaczy i zdjął strój Pająka. Pod nim miał swoje normalne ciuchy, poza kurtką, którą zostawił w domu. Właśnie. Dom. Musiał się jeszcze upewnić, co do niego. Złożył strój, wraz z maską, a potem ukrył go w krzakach. Zostawił sobie tylko fedorę, czarny płaszcz, a pod nim kaburę z bronią. Wyszedł ze swej kryjówki i ruszył w stronę baru. W kieszeni miał trochę pieniędzy, więc powinno mu wystarczyć na jakieś piwo. Otworzył drzwi i wszedł do środka, a po chwili uderzył go kolejny szok, którego nie okazał na twarzy. Ten bar wyglądał inaczej. Zdecydowanie. Był wyposażony w różne dziwne urządzenia, których nigdy na oczy nie widział, a za ladą nie obsługiwali znani mu ludzie. Teraz był pewny. Musiał coś wypić, a potem ruszy poszukać Felici. Ona by mu to wszystko wytłumaczyła, prawda? Ruszył w stronę lady i usiadł na taborecie. Jedyne, co wydawało mu się normalne w tym barze, to mała ilość osób, spowodowana późną godziną. Sięgnął ręką do kieszeni i wyciągnął kilka banknotów, które po chwili przeliczył. Powinno starczyć na co najmniej kilka kufli, ale on zamierzał wypić tylko jeden... Zakładając, że ceny są takie, jak w jego Nowym Jorku...

_________________
avatar

Peter Parker Noir
Noir Spider-Man

Liczba postów : 13
Join date : 27/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bar

Pisanie by Jack Dio on Pią Cze 15, 2018 11:43 pm

Leniwe obrazy przesuwały się w okół Jacka - jacyś ludzie wchodzili, jacyś wychodzili - ogólnie standardowy Nowy York. Jego to jednak nie ruszało. On tylko siedział i powoli sącząc browar opróżniał kolejne kufle. Powinien chyba wyjść, zrobić rundkę po mieście i zahaczyć o kolejny bar, jednak nawet na to nie miał chęci.
Odpalił papierosa, zaciągnął się kilka razy i opróżnił czwarty już dziś - albo i wczoraj, nawet nie wiedział, która jest godzina - kufel. Może powinien, a może nie? Ale właściwie co? Nie musi nic. Był w tym mieście kimś i mógł wiele, tak samo mógł po prostu nic nie robić i szukać Świętego Graala zwanego "świętym spokojem".
Biorąc od barmana dolewkę rozejrzał w koło i dostrzegł młodego chłopaka ubranego, jak połączenie skina i zwolennika BDSM.
- Ahoj, marynarzu - zagaił, gdy chłopak staną przy ladzie. - Aryjczyków tu nie spotkasz, zabiłem wszystkich. - zażartował z niego, choć nie do końca. W końcu w więzieniu pokonał nie raz Aryjczyków.
avatar

Jack Dio
Underworld

Liczba postów : 4
Join date : 26/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Bar

Pisanie by Sponsored content



Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach